Poprzedni temat «» Następny temat
do mechanika czy samemu?
Autor Wiadomość
grzesiu 

Dołączył: 05 Gru 2011
Posty: 69
Skąd: Radom
Wysłany: 2012-01-24, 14:11   do mechanika czy samemu?

tak jak w temacie, zapewne wielu z nas potrafi samemu naprawić niektóre rzeczy w samochodzie, ale zawsze istnieje ryzyko że zrobimy to źle (chociaż u mechanika też jest takie ryzyko :mrgreen: ), jakich napraw dokonujecie najczęściej we własnym zakresie?
 
 
Pasek 
Active users


Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 104
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-01-25, 13:32   

Ja we własnym zakresie to wymieniam żarówki w samochodzie i go sprzątam:)
A tak bardziej serio to małe naprawy decyduje się wykonywać sam.
Ciągnąłem z neta książeczkę sam naprawiam, która jest bardzo dobra. Wszystko idealnie opisane.

Większych napraw się nie tykam żeby czegoś nie popsuć.
 
 
speeder 
Administrator


Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 18 Maj 2011
Posty: 405
Skąd: Lubin
Wysłany: 2012-01-25, 14:58   

Pasek napisał/a:
Ja we własnym zakresie to wymieniam żarówki w samochodzie i go sprzątam:)
A tak bardziej serio to małe naprawy decyduje się wykonywać sam.
Ciągnąłem z neta książeczkę sam naprawiam, która jest bardzo dobra. Wszystko idealnie opisane.
Oj to jak kolega się już pochwalił to prosimy o zamieszczenie zawartosci na naszym forum...z pewnością się przyda ;-)
Z góry dziękujemy!

Większych napraw się nie tykam żeby czegoś nie popsuć.
 
 
jacek 

Dołączył: 05 Gru 2011
Posty: 70
Skąd: ?l?sk
Wysłany: 2012-01-25, 23:27   

ja podobnie jak koledzy wyżej, chociaż raz mi się zdarzało wymieniać łączniki drążka stabilizatora, chłodnice i parę innych rzeczy, ale to było dużo roboty strasznie i wszystko z poradnikami :)
 
 
sokoleokoo2 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 204
Skąd: Cz?stochowa
Wysłany: 2012-01-26, 09:41   

Witam, ja osobiście max staram się zrobić samemu ale nie zawsze się da.

Generalnie najgorszą rzeczą którą robiłem to wymiana sprężyn - więcej się tego nie podejmę, nie dość że po rozcinałem łapę to jeszcze zniszczyłem trochę narzędzi i zajęło mi cały dzień.
Generalnie 3/4 rzeczy mechanicznie można samemu o ile są dobre narzędzia a śruby nie są zapieczone. Często trudna rzeczy okazuje się prosta np. uszczelka pod głowicą, sam robiłem bez planowania głowicy, a wymienić sworznia wahacza już nie mogłem bo mi się śruba zapiekła i po 2h dałem se siana a meches zrobił to w 30 min i wziął 15 PLN za robotę, podgrzał palnikiem i poszła od razu.

Generalnie ile możecie róbcie sami bo często się zdarza że ludzie wyjeżdżają od mechesa i czegoś im nie skręci i koła odpadają albo w ogóle części nie wymienia. Mnie np. raz orżneli i nie wymienili oleju ;( a że mam zwyczaj sprawdzania to zaraz po wizycie u mechanika staje na najbliższym parkingu i sprawdzam.
 
 
SH Grzegorz 


Dołączył: 08 Paź 2011
Posty: 110
Skąd: Chorz?w, Katowice
Wysłany: 2012-01-26, 22:02   

Ja dotychczas poza wymianą simeringów wału i rozrządu robiłem sam. Wszystko na ulicy pod blokiem czasem wspomagając się postawieniem auta na 2 lewarkach.

Zazwyczaj mam w dupie przechodniów czasem przejeżdżający samochód klaksonem przypomni mi że mam nogi za bardzo wyciągnięte na jezdnię.

tradycyjny zestaw naprawczy - narzędzia różnej maści, przedłużacz z okna + kątówka i wiertarka, nowe części do wymiany, karton pod tyłek ewentualnie styropian jak już zima, wygodne ciuchy, czteropak harnasia i w sumie tyle. Czasem jak akurat leje a potrzebuję coś zrobić mam w zanadrzu folię z pracy którą okrywamy materiał na paletach po rozłożeniu tworzy kwadrat więc podpieram w środku ewentualnie jakimś kijem z miotły i robię sobie "namiot". Dla chcącego nic trudnego, a człowiek im chudszy ma portfel tym lepiej odkrywa ile może zaoszczędzić na mechaniku i poświęcić się.


Z najbardziej wyczynowych: sprężyny, amortyzatory, pompa wspomagania (w moim aucie to nie takie proste dostęp tylko z ziemi i na milimetry czasem wszystko), rozrusznik, łączniki stabilizatora, chłodnica... wstawianie elementów progów :mrgreen:

Filtry, oleje, płyny, żarówki, świece, przewody elekt./paliw., robię sam generalnie poza robotą wymagającą wyjęcia silnika czy skrzyni staram się wszystko działać samemu, a co zaoszczędziłem to moje i człowiek bogatszy o doświadczenie.
 
 
kinga 

Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 41
Skąd: Pozna
Wysłany: 2012-01-26, 23:20   

SH Grzegorz napisał/a:
Ja dotychczas poza wymianą simeringów wału i rozrządu robiłem sam. Wszystko na ulicy pod blokiem czasem wspomagając się postawieniem auta na 2 lewarkach.

Zazwyczaj mam w dupie przechodniów czasem przejeżdżający samochód klaksonem przypomni mi że mam nogi za bardzo wyciągnięte na jezdnię.

tradycyjny zestaw naprawczy - narzędzia różnej maści, przedłużacz z okna + kątówka i wiertarka, nowe części do wymiany, karton pod tyłek ewentualnie styropian jak już zima, wygodne ciuchy, czteropak harnasia i w sumie tyle. Czasem jak akurat leje a potrzebuję coś zrobić mam w zanadrzu folię z pracy którą okrywamy materiał na paletach po rozłożeniu tworzy kwadrat więc podpieram w środku ewentualnie jakimś kijem z miotły i robię sobie "namiot". Dla chcącego nic trudnego, a człowiek im chudszy ma portfel tym lepiej odkrywa ile może zaoszczędzić na mechaniku i poświęcić się.


Z najbardziej wyczynowych: sprężyny, amortyzatory, pompa wspomagania (w moim aucie to nie takie proste dostęp tylko z ziemi i na milimetry czasem wszystko), rozrusznik, łączniki stabilizatora, chłodnica... wstawianie elementów progów :mrgreen:

Filtry, oleje, płyny, żarówki, świece, przewody elekt./paliw., robię sam generalnie poza robotą wymagającą wyjęcia silnika czy skrzyni staram się wszystko działać samemu, a co zaoszczędziłem to moje i człowiek bogatszy o doświadczenie.



ty się z powołaniem minąłeś :) prawdziwy pasjonat :mrgreen:
 
 
speeder 
Administrator


Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 18 Maj 2011
Posty: 405
Skąd: Lubin
Wysłany: 2012-01-27, 08:47   

SH Grzegorz napisał/a:
Ja dotychczas poza wymianą simeringów wału i rozrządu robiłem sam. Wszystko na ulicy pod blokiem czasem wspomagając się postawieniem auta na 2 lewarkach.

Zazwyczaj mam w dupie przechodniów czasem przejeżdżający samochód klaksonem przypomni mi że mam nogi za bardzo wyciągnięte na jezdnię.

tradycyjny zestaw naprawczy - narzędzia różnej maści, przedłużacz z okna + kątówka i wiertarka, nowe części do wymiany, karton pod tyłek ewentualnie styropian jak już zima, wygodne ciuchy, czteropak harnasia i w sumie tyle. Czasem jak akurat leje a potrzebuję coś zrobić mam w zanadrzu folię z pracy którą okrywamy materiał na paletach po rozłożeniu tworzy kwadrat więc podpieram w środku ewentualnie jakimś kijem z miotły i robię sobie "namiot". Dla chcącego nic trudnego, a człowiek im chudszy ma portfel tym lepiej odkrywa ile może zaoszczędzić na mechaniku i poświęcić się.


Z najbardziej wyczynowych: sprężyny, amortyzatory, pompa wspomagania (w moim aucie to nie takie proste dostęp tylko z ziemi i na milimetry czasem wszystko), rozrusznik, łączniki stabilizatora, chłodnica... wstawianie elementów progów :mrgreen:

Filtry, oleje, płyny, żarówki, świece, przewody elekt./paliw., robię sam generalnie poza robotą wymagającą wyjęcia silnika czy skrzyni staram się wszystko działać samemu, a co zaoszczędziłem to moje i człowiek bogatszy o doświadczenie.


SH Grzegorz ,może by dodać dział na forum z humorem? :-D
najbardziej uśmiałem się z cyt:"czteropak harnasia" i " robię sobie "namiot". ... ;-)
ale szczerze mówiąc to PODZIWIAM kolege ;-)
Pozdrawiam
 
 
SH Grzegorz 


Dołączył: 08 Paź 2011
Posty: 110
Skąd: Chorz?w, Katowice
Wysłany: 2012-01-27, 11:22   

Tu sie nima co śmiać panie, bo to prowda jest ;)
 
 
grzesiu 

Dołączył: 05 Gru 2011
Posty: 69
Skąd: Radom
Wysłany: 2012-01-27, 22:19   

szacunek i piwko za samozaparcie :roll: :mrgreen:
 
 
kris 

Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 28
Skąd: ?l?sk
Wysłany: 2012-01-29, 00:24   

'Zazwyczaj mam w dupie przechodniów czasem przejeżdżający samochód klaksonem przypomni mi że mam nogi za bardzo wyciągnięte na jezdnię.'


uważaj żebyś kiedyś bez nogi nie został :mrgreen:

a tak poza tym to pełen szacunek i podziw dla umiejętności :)
 
 
M@rek 

Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 34
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-03-27, 16:18   

Ja zawsze zlecam to na zewnątrz. O ile podejrzewam, że udało by mi się coś rozkręcić to ze skręcaniem było by na prawdę trudno. A tak to bez nerwów i wolę zapłacić.
 
 
festir 

Dołączył: 22 Paź 2018
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-25, 08:24   

Na ogól to staram się coś sam grzebać, albo jak jadę do Auto Gammy na polerowanie lamp, czy ogarnianie klimatyzacji, to staram się jak najwięcej nauczyć, ale wiadomo, są sprawy, których sam nie zrobię. Na przykład zderzaki też do nich zaprowadzam (żona ma jakąś awersję do kosza sąsiadów xD) , ale już olej sam ogarnę, czy jakiś czujnik na wierzchu auta.
 
 
Interraft 

Dołączył: 04 Wrz 2018
Posty: 13
Skąd: Opolskie
Wysłany: 2018-11-19, 09:32   

Ja tylko podstawowe czynności robię sam, resztę do mechanika. Wiem, że się nie znam i jeszcze coś spartole.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Copyright 2011 by dieselforum.pl All rights reserved!
Kopiowanie treci i szaty graficznej strony bez zgody administratora zabronione!
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum by phpBB3 Assistant