Poprzedni temat «» Następny temat
Escort Frytkownica MK7 1.8MTDDI
Autor Wiadomość
Jaszczur 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 194
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2012-01-15, 22:55   Escort Frytkownica MK7 1.8MTDDI

1. NICK: ministerq
2. IMIę: Marcin
3. MODEL: Ford Escort GHIA
4. WERSJA: mk7
5. ROCZNIK: 1995
6. SILNIK: 1.8 TD
7. OPIS AUTA: Escort został zakupiony jako zamiennik dla poprzedniego Escorta, diesla 1.8D, Czerwonej Strzały która niestety była zejszła z tego świata przez zarazę zwaną rudą, oraz przez śmierć skrzyni biegów.
Oryginalnie rocznik 95, benzyna, 1.6 16V, bez LPG. Kombi, wersja ghia, niestety bez klimy (ale to się zmieni), z elektrycznym szyberem i elektrycznymi szybami, centralnym, i alarmem. Spalanie kosmiczne w porównaniu z czerwonym (benzyna bez gazu vs wolnossący diesel), frajda z jazdy taka sobie, pomimo teoretycznych 90ps. Po prostu jak dla mnie - "to nie było to".
Człowiek który sprzedawał to auto, traktował go jak jeżdżący szrot, co zresztą było widać. Pierwsze co rzuciło się w oczy, to rdza wyłażąca na błotnikach, rantach, tylnej klapie. Auto było również tłuczone, po czym zostały wgniecenia tu i ówdzie, jak również maska w innym kolorze. Normalny człowiek stwierdziłby - ruina, i na szrot... Ale oglądając auto bliżej, wyszło że rzeczy najbardziej się sypiące w escortach - podłużnice, podłoga, mocowanie tylnej belki, generalnie cały spód - były zdrowe. Prawdę mówiąc nie widziałem wcześniej tak zdrowego escorta od spodu, i to bez remontu.
Niestety zdjęcia, które robiłem zaraz po zakupie nie zachowały się, przynajmniej w chwili obecnej nie potrafię ich znaleźć. Ale ciągle szukam. ;)

Jakiś czas po kupnie, został wykonany swap z benzyny na diesla, który mi został po czerwonym.

8. DOKONANE ZMIANY / WYKONANE PRACE
a. wizualne: kompletny remont nadwozia, wlot na masce dla IC, angele, alufelgi 14"
b. mechaniczne: skrzynia IB5, nowe sprzęgło, silnik po uturbieniu/wywaleniu dziury w bloku/kapitalnym remoncie :D , nowa zawiecha (wahacze, gumy stabilizatora, amortyzatory), łożyska tył, szczęki. I jest cisza, i spokój.
c. audio: medion
d. inne: czujnik parkowania, spryski reflektorów, xenony 4.3k w angelach, podgrzewanie szyby przedniej

9. PLANOWANE ZMIANY / PLANOWANE PRACE
b. inne: klimatyzacja (zbieranie gratów trwa, zawziąłem się że sam to zrobię :D )
Planuję również tunning silnika - czyli atak na bardziej wydajną pompę (teraz jest z wolnossaka, z podkręconymi dawkami), oraz na większą suszarkę (teraz jest T2 z doładowaniem 1 bar)

Niestety podczas turbienia popełniony został błąd - nie sprawdziliśmy jak wygląda stan dołu silnika - konkretnie panewek korbowodowo tłokowych. Około 4 miesiące po turbieniu jedną z tych panewek chwyciło, i miałem przyjemność oglądania dziury w bloku silnika :) 18 letnie panewki i tak dały radę długo - po uturbieniu silnik przejechał w dosyć ciężkich warunkach (ciężka noga :P ) dodatkowo jakieś 15 tyś km.
Obecnie silnik jest po kapitalnym remoncie, na tych samych ustawieniach pompy/turbo, więc osiągi powinny być podobne.
  
 
 
 
sokoleokoo2 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 204
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-01-16, 21:16   

Śliczny Eskorcik, 1,8 TD jest niezniszczalne i cenione bardziej niż 1,9 WV a najlepsze że przepali wszystko.

Ja swojego też muszę tak odpicować jak większa kasa wpadnie.

Pozdrawiam
 
 
speeder 
Administrator


Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Maj 2011
Posty: 399
Skąd: Lubin
Wysłany: 2012-01-16, 21:26   

sokoleokoo2 napisał/a:
Śliczny Eskorcik, 1,8 TD jest niezniszczalne i cenione bardziej niż 1,9 WV a najlepsze że przepali wszystko.

Ja swojego też muszę tak odpicować jak większa kasa wpadnie.

Pozdrawiam


Trudno się z tym nie zgodzić ;-) zważywszy na fakt jaką metamorfozę ten sliczny Eskorcik przeszedł :roll:
 
 
Jaszczur 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 194
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2012-01-16, 21:46   

To jeszcze parę fotek pamiątkowych...
Tu mamy oryginalną jednostkę 1.6 16V, po załadunku i przed wywiezieniem do nowego właściciela: :D



Tu jest wygląd fordziny przed remontem: klik - moim skromnym zdaniem nie ma czego porównywać. :D
 
 
 
Robek 

Dołączył: 06 Sty 2012
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-17, 11:42   

No rzeczywiście ładnie zrobione auto. Chyba musisz być pasjonatem swojego samochodu skoro dołożyłeś takich starań aby doprowadzić do tak imponującego wyglądu.
Gdyby każdy tak dbał o swoje samochody...
 
 
Jaszczur 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 194
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2012-01-17, 13:55   

Prawda jest taka że Escortów jest coraz mniej. W dobrym stanie blacharskim - mało. Ze sprawnym TD - jeszcze mniej. Więc warto się starać żeby te które pozostały były w najlepszym stanie jak to tylko możliwe...
 
 
 
SH Grzegorz 


Dołączył: 08 Paź 2011
Posty: 110
Skąd: Chorzów, Katowice
Wysłany: 2012-01-20, 10:22   

O siema :P

Drugi ess na tym forum, jeszcze trochę i zdominujemy.

:-D

Chrześcijanie mają Biblię,
Muzułmanie Koran,
A my mamy Escorty 1.8TD. :P

Jak będziesz wkladać Lucasa to daj znać, może do tego czasu jakoś z kasą u mnie będzie lepiej i pojedziemy razem "kręcić" pompę i dmuchawkę. :)
 
 
Jaszczur 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 194
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2012-01-20, 10:40   

Nie ma szans na lucasa, będą inne kombinacje :D
 
 
 
Jaszczur 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 194
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2014-11-26, 14:28   

Od ostatniego czasu w jakim pojawił się ostatni post, minęło spooooro czasu. W moim "warsztatowym" życiu również. Rozwijam swoje zainteresowania w tym temacie, i bawię się jak tylko pozwalają mi na to czas, umiejętności, oraz oczywiście pieniądze.
Mały update tego co się dzieje - bywalcy fordtechu już wiedzą, tu się jeszcze nie chwaliłem.

Frytkownica sobie jeździła, dzielnie pokonywała kilometry. Wszystko było w porządku, poza jednym małym szczegółem: żarł olej. Bardzo mnie to irytowało. Najprawdopodobniej uszczelniacze zaworowe - jako że głowica nie była zbyt doinwestowana podczas ostatniej naprawy...

I tak urodził się w moim czerepie pomysł: kupię sobie TDDI i zrobię swapa.
Znalazłem sobie okazję za niewielki pieniadz - kompletny silnik z osprzętem - poza pompą wtryskową (uszkodzona, standardowo w tym modelu zatarty tłoczek, padnięty tranzystor, właściciel stwierdził że nie będzie naprawiał). Ja tym bardziej, więc nie brałem.
Chwila zastanowienia, i już po niego jechałem:



Stwierdziłem że ciekawym pomysłem będzie przeszczep pompy mechanicznej z TD na słupek TDDI, i będzie gitarka... Przecież to w gruncie rzeczy ten sam silnik, co może nie pasować? ;) Okazało się że może nie pasować więcej, niż mogło by mi się zdawać.
Dla przykładu, nie pasuje kompletnie przełożenie napędu pompy mechanicznej pompy boscha używanej w starszych klekotach Forda, na koło zębate łańcucha TDDI:


Do tego jeszcze samo mocowanie pompy nie zgrywa się z kołnierzem na którym mocowana jest pompa wtryskowa na silniku... Inaczej mówiąc: pompy mechanicznej nie dało się przykręcić do silnika. A że położenie pompy względem rozrządu, oraz jej ustawienie jest esencją poprawnej pracy tego silnika, to nie chciałem się bawić w przygody z tokarzami, czy wierceniem w kołnierzu... I postanowiłem że... przeszczepię osprzęt TD na słupek od TDDI... Bo w końcu co może nie pasować? ;) Kołnierz jest po prostu przykręcany do silnika, więc nie stanowi to problemu. Odkręcę ten od TD, i przykręcę do TDDI, reszta pójdzie z górki... Przecież to prawie te same silniki! ;)
I co się okazuje? Dupa po raz drugi: same słupki oraz czopy wałów TD/TDDI różnią się... na tyle, że nie da się przeszczepić osprzętu z jednego do drugiego i odwrotnie...
Tu zdjęcia wałów - po lewej TDDI, po pawej TD. Widać różnicę w średnicy czopa, na którym montowany jest napęd rozrządu, rzecz jakby nie patrzeć - całkiem ważna. ;)

TDDI posiada również jeszcze jedną innowację: mianowicie pompa oleju nie znajduje się przy filtrze oleju, jak w TD - ona znajduje się w samym kołnierzu, niedaleko łańcucha napędzającego pompę wtryskową. I tu następuje kolejna różnica - brak możliwości założenia pompy olejowej z TD na słupek TDDI:

A tu blok TDDI: widać że brakuje miejsca na pompę olejową - w TDDI w tym miejscu jest tylko wymiennik ciepła z podstawką pod filtr oleju...

Reszta bloku w wersji TD/TDDI się już w zasadzie nie różni, i ma otwory w tych samych miejscach:






Przeszło mi przez myśl że może jednak przeproszę się z elektroniczną pompą VP i zakupię jakąś uszkodzoną z TDDI, i przerobię ją na wersję mechaniczną... W internetach dowiedziałem się że byli już tacy którzy tak chcieli zrobić, ale ich pomysł umarł. Pompa VP jest w środku inna. Bardzo inna. Poza tym nawet uszkodzone pompy chodzą po chorych pieniądzach - a że rezultat niepewny, a ja chwilowo jeszcze nie składałem swojej pompy wtryskowej, więc idea ostatecznie odpadła.

W tym momencie stwierdziłem że została mi tylko jedna opcja - zakup jakiegoś używanego bloku TD (bo nie chciałem rozbierać silnika Frytkownicy - w końcu jeszcze jakoś działa), i wykonanie hybrydy - TD/TDDI... A że chciałem się podszkolić ogólnie w temacie składania silników, więc czemu nie akurat teraz? ;) A że dodatkowo będzie to totalna rzeźba, która prawdopodobnie nie istnieje na tej planecie? ;) Do odważnych świat, i takie tam. ;)
Poczytałem trochę w sieci, popytałem tu i ówdzie, zakupiłem co trzeba, i zacząłem zabawę...
Postanowiłem że wykorzystam blok TD w którym osadzę wał TD na nowych panewkach, do tego tłoki i korby od TDDI, i na to zapodam czapkę od TDDI. Całość będzie popędzana pompą mechaniczną z Frytkownicy i będzie działać na osprzęcie od TD.

Zaczęliśmy od puzzli...



I bohaterowie docelowi - widać tu głowicę od TDDI która będzie użyta, oraz tłoki jeszcze w bloku TDDI:



No i ogólnie było sobie TDDI:


Stary silnik wio z komory:





Czas na składanie. Tu parę puzzli po kąpieli i wstępnym wyczyszczeniu:



Tłoki już z nowymi pierścieniami:

Tu w ogóle gwoli ciekawostki: porównanie korb TD i TDDI (po prawej):


Ciężko wyczuć która mocniejsza...

Na koniec dnia zamocowałem blok na stojaku i przygotowałem wszystko na następny dzień walki ze składaniem:



I dalej. Nowiusieńkie panewki wału:

Na swoich miejscach:

A tu już wał poskładany z wszystkimi podporami w odpowiedniej kolejności:

I równie nowiusieńkie panewki korbowodowe:

A tak wygląda nowiutka panewka korbowodowa:

I tłoki/korbowody na swoich miejscach:


Oczywiście nie szczędziłem oleju przy składaniu.
Tłoki i korbowody z TDDI pasują idealnie do bloku/wału TD, co oczywiście mnie bardzo ucieszyło. :)
Wał do momentu instalacji tłoków obracał się swobodnie, bez oporów. Z tłokami/korbami już niezbyt, ale to raczej normalne... ;)
A tu już przymiarki do uszczelki i zakładanie czapki:

I czapka na bloku, oczywiście głowica od 1.8TDDI pasuje na blok TD idealnie, co również mnie niezmiernie ucieszyło, i utwierdziło w przekonaniu że to ma szansę zadziałać. :D


A to jest ten nieszczęsny kołnierz o którym była mowa powyżej, na którym osadzana jest pompa wtryskowa i część rozrządu:


Oczywiście kołnierz od TDDI całkowicie się różni, z racji tego że w TDDI zawiera on pompę olejową oraz łańcuch rozrządu.



I nowiutki spiek + zeszlifowany docisk i zamach, a to wszystko niewiele drożej od nowego zestawu LUK:


Stare by długo nie pojeździło, niestety podkręcony turboklekot nie obchodzi się zbyt dobrze z seryjnym sprzęgłem. ;)


Albo moja noga :D

Rozrząd złożony:


Koło pasowe rozrządu jest na stożek bez klina - jakoś mi się to wydaje takie... niepewne. ;) Ale stosowane we współczesnych silnikach, podobnie jak panewki bezzamkowe...

I część osprzętu:


Oczywiście nie muszę mówić że wszystko pasowało idealnie, i nie było żadnych problemów z montażem :)
Rozrząd złożony idealnie na blokadach, podczas kręcenia wałem nie odczuwałem żadnych oporów - więc wysokość tłoków + upg jest ok, i tłoki nie będą pukać do głowicy. ;)
Z gniazd wtryskiwaczy czuć było strumień powietrza, więc jakąś kompresję być może to będzie miało :D

A tu już pierdółki typu świece żarowe - w TDDI są cienkie/długie, zupełnie inne niż w TD:


I główna wiązka silnikowa na miejscu: :lol:


A tu już poskładany do kupy i spięty ze skrzynią:





Potem zabrałem się za wkładanie silnika do budy, w sumie poszło mi bardzo szybko - czas operacyjny ok 1h, i siedzi:

Przy okazji wymieniłem wszystkie trzy poduchy na nówki, a niech ma...

Pierwsza próba odpalania:
http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be

W ten sposób wychechłałem dwa akumulatory... Oczywiście zacząłem już myśleć że ten potworth nie ma kompresji, że coś spieprzyłem przy składaniu... Ale on nie brzmiał tak jakby nie miał kompresji, więc zacząłem kminić... Sprawdzenie kabelkologii - wszystko ok... Paliwo ma, przestawianie pompy - nic nie zmienia...
W końcu, do głowy mi wpada żeby sprawdzić... przewody od wtrysków. Pomyślałem że elektroniczna pompa może mieć inną sekwencję wtrysku...
Pierwsze zerknięcie na stare przewody - i faktycznie... okazało się że miałem rację. Chwila zabawy z przewodami (na szczęście są dosyć plastyczne), i udało mi się połączyć odpowiednie wyjścia pompy wtryskowej z odpowiednimi wtryskami:


Nie wygląda to zbyt estetycznie, ale nie traktuję tego jako rozwiązania docelowego - wykonam sobie z czasem własne przewody wysokiego ciśnienia.
Niestety przewody od TD nie pasują do wtrysków TDDI, mają inne nakrętki i nie da się ich przykręcić do wtrysków. :(

Efekt:

http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be
Odpalił praktycznie od strzała :) A później już pali generalnie po jednym przekręceniu wału, co albo wskazuje na bardzo dobrą kompresję, albo pokazuje po prostu wyższość wtrysku bezpośredniego nad pośrednim. :D
Sprzęgło również zachowuje się poprawnie, bez problemu mogę wbić bieg. :)

Co do dźwięku - to że taki basowy, to efekt braku dolotu, inne efekty dźwiękowe to np. obcierająca osłona głowicy o koło wałka rozrządu. ;)

A tak brzmi z dolotem - dźwięk jest zupełnie inny niż TD. Filtr powietrza niepodłączony, więc ciągle stosunkowo głośno.
Ciekawe jaki dźwięk będzie w trakcie jazdy :D
http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be

c.d.n

P.S Tak, wiem że cała zabawa jest "kompletnie nieopłacalna", jak to się zwykło mówić w dzisiejszych czasach. Ale nie samą opłacalnością człowiek żyje, a hobby rządzi się swoimi własnymi prawami. :) A doświadczenie zyskane w trakcie takich zabaw, oraz poziom frajdy - są nieocenione.
 
 
 
speeder 
Administrator


Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Maj 2011
Posty: 399
Skąd: Lubin
Wysłany: 2014-12-07, 20:35   

To się nazywa hobby-pozazdrościć(czasu i możliwości)
ps.Super Artykuł

Poniżej autka,które wyremontował od podstaw mój kolega z U.S.A..podziwiam taki kunszt

 
 
Jaszczur 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 194
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2014-12-09, 22:18   

Możliwości owszem, mam, ale z czasem to niestety różnie bywa.
Przy składaniu tego silnika trochę zaniedbałem pracę zarobkową, teraz muszę siedzieć po nocach i odrabiać ;)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Copyright 2011 by dieselforum.pl All rights reserved!
Kopiowanie treści i szaty graficznej strony bez zgody administratora zabronione!
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum by phpBB3 Assistant